Zaginione pudełko z biżuterią
Spoglądając przez okna kabiny, moje serce zatonęło, gdy zdałem sobie sprawę, że małe czarne pudełko z biżuterią nie znajduje się już na swoim zwykłym miejscu na stole. Pudełko to było jak dotąd naszą jedyną namacalną wskazówką, a jego brak przyprawił mnie o dreszcze. Nieśmiało pchnąłem tylne drzwi – nie były zamknięte – i wszedłem do środka z Lisą. Wnętrze było naładowane oczekiwaniem, jakby wyzywało nas do odkrycia wszelkich prawd, które były ukryte przed wzrokiem.

Zaginione pudełko z biżuterią
Dziwne papiery
Wewnątrz kabiny papiery były porozrzucane po podłodze i blatach w chaotycznym nieładzie. Były wypełnione dziwnymi symbolami, skomplikowanymi wykresami i zawiłymi diagramami, które wydawały się niemal celowo tajemnicze. Lisa i ja przeszukiwaliśmy je, a nasza dezorientacja rosła, ponieważ nic nie miało sensu. Miejsce wydawało się pospiesznie opuszczone, pozostawiając po sobie te enigmatyczne dokumenty jako niemych świadków jakiejś ukrytej historii. Poruszaliśmy się ostrożnie, świadomi otaczającej nas ciężkiej, niemal przytłaczającej ciszy, podkreślającej, jak samotni i odsłonięci byliśmy w tej dziwnej, opuszczonej przestrzeni.

Dziwne dokumenty